• Wpisów:142
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 01:54
  • Licznik odwiedzin:14 058 / 1748 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Próbuje wszystkiego aby się zabrać do nauki ale telefon i tumblr zawsze wygrywają
Macie jakieś sposoby ?
Jak się skupić chociaż na 1H? O.o
Maskaraaa
  • awatar The strongest: wyłącz telefon komputer i inny szajs. Przebiegnij się, krótko, ile potrafisz a potem łatwiej sie uczy i skupia. Bierz magnez, też pomaga
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Widziałam Cie dziś paliłes z dziewczyną na przystanku . Mogles się tak nie patrzeć i nie udawać starych czasów.
Dlaczego jestem dumna ?
Bo przeszłam obok Ciebie obojętnie ,było trudno ale popatrzylam się jak na obcego.zero uśmiechu
Nie bolało bo jak zobaczyłam twoją dziewczyne to prawie zsikalam się ze śmiechu.
Jestem z siebie dumna bo wiedziałam ze to kiedyś zobaczę i chciałam mu pokazać co stracił.
Ale miłość jest paskudna.

 

 
Dosc myslenia o nim.
Pora wziąć się w garśc
zająć się swoim jakże pięknym zyciem.
wziąć się za nauke
zdać mature
i isc na dobre studia
a chłopak sam sie znajdzie
prace trzeba miec bo nikt za mnie nie zarobi >
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nic nie ma za darmo o wszystko musisz walczyć ,ksiezniczko.
Nawet o księcia
 

 
Chce zapomnieć o nas o tym co było.
Nie lubię wspominać ale od tego się nie da uciec zwłaszcza jak się jest sam na sam .
Robię wszytko wychodzę z domu dużo rozmawiam
udaje szczęśliwą ale to nie pomaga
Wystarczy ze zobaczę osobne podobną do niego i poprostu mam ochotę płakać
Chce żeby było jak dawniej choć z drugiej strony czekam na kogoś kto zawroci moim światem jak on głupek
 

 
takie ktore ogladaliście i poprostu po nim chcialyście jeszcze
błaagam umieram z nudów
może byc komedia dramat cokolwiek
  • awatar The strongest: bez mojej zgody, elita, wild child, lucy, limitless, wredne dziewczyny, grinch, potwory i spółka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
jesteś wszędzie .
nienawidze go.
 

 
widziałam cie dziś z inna.
zabolało to prawda ale nie płakałam potem w domu, wcale
nie było mi przykro ,wcale
powoli wracam do rzeczywistości a tobie życze szczęsia z ta suką dla której mnie zdradziłeś.

zemsta będzie piękna może wymaga czasu ale obiecuje ci że jeszcze za mną zatęsknisz gorzej niż ja dziś za toba
 

 
pamiętasz wszystko,każdy gest, każde słowo,każdą obietnicę i ten usmiech.
Możesz mówić to komuś ale ten ktos cię nie zrozumie,dlaczego ?
to proste bo zazdrosci ze tak nie ma i zmieni temat.
Idąc ulica pamiętasz każde spotkanie , ale to na początku.Mijają lata,Ty juz zapomniałaś,budzisz sie z uśmiechem i nagle na ulicy widzisz go.Tyle czasu starałas się zapomnieć i próbować życ a nie udawać i wszystko do dupy.
Przechodzisz obok niego, nie patrzysz mu w oczy ale wszytko wraca,a ty nie możesz nic z tym zroobić.
Pamiętaj los z nas kpi ,tak jak my z niego planując przyszłość.

*moje właśne
 

 
ostatni wpis 243 dni temu hmm..
w miedzyczasie
-10 kg wiecej
-zraniona
-walka z nauka
czyli w skórcie po staremu

czuje sie taka do dupy niechciana i samotna i gruba
moje przyszle wpisy to beda glównie obrazki bo maturaa

czytam moje wpisy sprzed 2 lat i idalej tak samo sie czuje i wyglądam . najgoorszy życiowy horror ever.

jest 5 rano a ja rycze ze mi sie zycie nie udaje super extra.

cos jest ze mna nie tak

to wesołych
 

 
Od pewnego czasu zauważyłam ze co niedziele gapi się na mnie pewnie chłopak.Gapi,jak sie nie patrze ,jak sie patrze to wymieniamy dlugie spojrzenie iwgl*.*
Już to trwa z 5 miesięcy i mam zamiar coś z tym zrobić .Jest jeden problem on jest 7 lat starszy -.-
I jak ja mam podejść do starszego?
Czy się uśmiechnąć ? O.O
Czy przejść oobojętnie bo to on ma ruszyć?
Jestem odważna Ale nie żeby do 7 lat starszego chłopaka którego nie znam zagadać i temu się pytam co mam robic
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wstajesz rano, jesz śniadanie czy tam pijesz kawę i idziesz do roboty/szkoły. Lubisz ją bardziej lub mniej, siedzisz tam 8 godzin i wracasz do domu. Nie wiem czy masz rodzinę. Jeśli nie masz to wracasz do pustego mieszkania/domu i robisz sobie obiad, albo zamawiasz coś lub wychodzisz. Jeśli masz rodzinę zbyt wiele się nie zmienia, może z wyjątkiem tego że napewno jesz w domu. Później oglądasz telewizor albo oddajesz się innym pustym czynnościom. Nawet gdybyś czytał Horacego albo Sartre'ego co z tego? Zaraz pójdziesz spać. I rano znowu wstajesz. W niedzielę powinieneś iść do kościoła, wiesz o tym? Od czasu do czasu wyjedziesz gdzieś pozwiedzać żeby uraczyć swoje oczy jakimiś pięknymi widokami. Wyspy, góry, dupy, jeziora, nieważne. Ubarwiasz swoje życie jak tylko możesz. Łazisz po tym świecie jak taki debil. Nie chcesz umierać? A właściwie czemu? Tak ci tu dobrze? Jesteś nikim. Niczym w perspektywie czasu i całego świata. Świat to absurd. Absurdem jest też twoje życie. Rodzisz się, męczysz w szkole i uniwersytecie, zakładasz rodzinę lub nie, pracujesz lub nie, podróżujesz, szukasz coraz to nowszych podniet by uczynić swoje życie ciekawszym po czym umierasz. Każdy tak ma. Może z wyjątkiem ludzi z plecami albo tych, którym się nie poszczęściło urodzić na w miarę żyznej glebie. Kim jesteś? Co ty tu robisz? Po co tu jesteś? Czy wiesz, że jesteś nikim? Czy wiesz, że za dwieście lat nie zostanie po tobie strzępek pamięci czy płyta nagrobna z twoim nazwiskiem i dwoma datami? Nasz świat to absurd. Nie zrobi mu różnicy czy będziesz żył wg schematów czy może [CENZURA] do lasu i spędzisz tam całe życie polując i mieszkając w lepiance. Możesz siedzieć całe życie na dupie bylebyś płacił czynsz i opłaty za tv które tak namiętnie oglądasz. Nie zapomnij o podatkach. Nieważne, że czytasz Szekspira i Platona oraz namiętnie słuchasz preludiów Szopena. Nikt tego nie doceni. A nawet jeśli to nie - nie martw się, nie jesteś nikim wyjątkowym. Po co to wszystko? Dla chwilowej przyjemności? Dla świadomości zrozumienia tragicznych bohaterów i boleści odtrąconego pianisty? Nie zmienisz świata a tym bardziej nie pozostawisz w nim nic po sobie. Omnis moriar. Tutaj nie ma nic. Wszystko jest absurdem. Czy jest coś co mogłoby nas uratować? Nie. Za tysiąc lat wszystko będzie nowsze, brzydsze i tak dalej. Mechanizm się będzie kręcił, tak jak kręcił się 1000 lat temu i jak kręci się dziś. Ale nie będzie już ciebie. A reszta i tak się będzie kręcić, by coś naprawić, stworzyć, ulepszyć. Wcale nie musiałeś istnieć, twoje istnienie to przypadek. Nasze istnienie to przypadek. Rodzisz się, definiujesz, potem tworzysz coś nowego. Niedługo ludzie zapomną kim był Jan Paweł II czy Curie. Po co żyjesz, pytam? Czym jest twoja egzystencja? Jesteśmy elementem w układance. Nie wiem tylko czy to ktoś się nami bawi, czerpiąc z tego jakąś korzyść, czy sami stworzyliśmy sobie taki świat, w którym każdy z nas jest częścią maszyny. Nieświadomej. Jesteśmy zbyt dużym absurdem. Chciałabym zobaczyć co będzie na końcu tego gówna w którym żyjemy. A filozofowie pytają jaki jest sens życia! Takie myślenie ukazuje mi tylko jeden drogowskaz wyłaniający się spośród mroku. [CENZURA] na pustynię zaraz jak się urodzisz i żyj tam, albo zdechnij. Nieważne. Albo idź do dżungli. Tam przynajmniej przeżyjesz, jeśli nauczysz się rozpoznawać trujące żarcie oraz napastników. Taka opcja byłaby najlepsza. Siedzieć sobie w dżungli, być niemową, głupim, polować sobie i sobie umrzeć. Nie raniąc nikogo, nie płacąc nikomu, a tym bardziej nie wydawać potomstwa na świat. Nieważne czy żyjesz czy nie. Łapiesz się wszystkiego by nadać swemu życiu sens - gromadzisz się w swoim towarzystwie wmawiając sobie, że jesteś niezastąpiony, żyjesz sobie, jesz sobie, codziennie myjesz zęby i dajesz oznaki życia w formie głosu czy tekstu pisanego ujawnianych wszędzie gdzie się da. Słuchasz muzyki, czytasz książki, wychodzisz do kina. a to wszystko to [CENZURA]. i tak umrzesz i nic z tego. i innym ludziom też. równie dobrze możesz żyć w swoich szczynach gdzieś na południu amazonii wpierdalając spaghetti z kobry. kasa z książki którą kupisz, kasa z biletu który kupisz, kasa z płyty którą kupisz będzie się obracała jeszcze długo po twojej śmierci. Ty umrzesz, a firma która wczoraj sprzedała ci chleb będzie sobie prosperowała. Nie ci sami ludzie, ich potomkowie. I wszystko wkoło. Ale bez ciebie. I nie chrzań o metempsychozie i deja vu. Mamy tylko jedno życie. Wykonujesz serie bezcelowych ruchów by nadać sens swojemu istnieniu, by na koncu powiedzieć, że nie straciłeś sekundy życia. Nie rozumiesz jednak, że to i tak nie ma sensu, że i tak "i co z tego"... Zrozumiałam dzisiaj jedno i więcej. Nasze istnienie jest niczym, świat jest absurdem, wszystko w zasadzie jest bez sensu, a uzależnieni zostali usprawiedliwieni. Teraz należy sobie zadać jedno, zajeeebiście ważne pytanie. Czy życie jest warte tego by je przeżyć?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
jest w miare
hahha zartuje
jest kijowo
ale trzeba życ

motwyacja ! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No Dziś ogarnełam się .
poczwiczyłam
ale duzo jadałam i ta klasowa wigilijka -.-
dieta od jutra
musze być chuda za wszelką cene

musze myślec pozytywnie !

pomożecie ? o.O

Mam w dupie chłopaków od dzisiaj już nie bd na nich patrzec ..nie mam zamiaru myślec o nich przez najbliższe 2,5 tygodnia <3

te 2,5 oprócz wigilji będą moję <3

RUSZAMY DUPE !
DZIŚ :
17 MIN SKALPEL 2
17 MIN BIEGANIA
KILKA BRZUSZKÓW I PRZYSIADÓW
DUZOO CHODZENIA

TYLKO JEDEN MINUS

SŁODYCZE ALE SKŃCZYŁAM Z NIMI DZIŚ PO WIGILIJCE !
 

 
Próbuje się odzywać nie być sama ale nie wychodzi..

koniec nauki w tym półroczu <3
i co?
samotność
bioere się za siebie ale nw jak to bd ze słodyczami

właśnie dzis moje 2 B FF mnie opuśćiły z powodów znanych
znalazły sobie chłopaków

#jaforeveralone

potrzebuje tylko JEGO <3 kogogs kto mi da kopa
szkoda że żaden chłopak mnie nie chce

noi co żę schudne ? o.O
jak znowu przytyje
bo wiecie jak człowiek samemu dla sb ćwiczy to to mu się prędzej czy póżniej znudzi

ŻYCIE JEST BEZ SENSU
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie było mnie tu 73 dni, dlaczego ?
straciłam motywacje , sens życia.
Wstaje tylko żeby przeżyć owszem próbuje zawiązać jakieś znajomości ale wszyscy mnie olewają
nawet rodzice mi mówią żę nie zdam matury

i jak ja mam funkcjonować skoro nikt we mnie nie wierzy ?

no jak ?

przytyłam , nie mam motywacji by schudnąć .Cwicze czasami ale zawsze zastanawiam się po co ? przecież nikogo nie obchodze
nie dbam o diete , trudno bd gruba ale kogoś to obchodzi ?
często słysze kiedyś spotkasz chłopaaka w którym się zakochasz odrazu, ja uważam że miłośći nie ma

ejejeje co się ze mną porobiło

jedyne co rb to się ucze w miare

Jedyne co moge tu to prosić o motywacje
  • awatar taka20: ja tez szukam w sobie motywacji , no i biore sie za siebie ale to daje sobie czas, zaczne po swietach i sylwestrze , co by sie nie zalamywac ze mi cos nie wyszlo przez swieta
  • awatar zrobzsamobojcyoptymiste: Dasz rade zdasz maturę , tylko się nie poddawaj walcz sama dla siebie . Wszystkie w ciebie wierzymy , ale pamiętaj że robisz to dla siebie :) Musisz po prostu pokazać wszystkim na co cię stać :* DASZ RADĘ !!!!
  • awatar Motylkowameba: Skąd jesteś kochana? Zdasz maturę, naprawdę trzeba się postarać żeby jej NIE zdać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Kochamm piosenke Libera i Natali <3

Jednak mimo wszystko dalej nie korzystam z życia -.-

Musze uwierzyc w siebie żeby siebie zaakceptować taką jaka jestem bo inaczej bd ze mną żle

ale od czego zacząć jak nawet nie mam z kim na miasto wyjść ? o.O
wszytkie kol mają juz bojów a ja alone ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›